Podobno Ignacy Krasicki - częsty gość u właścicieli
majątku - zwykł był mawiać, iż kto posiada Sztynort, ten posiada Mazury.
Rodzina Lehndorffów osiedliła się na Mazurach jeszcze za czasów krzyżackich.
Przez lata stali się możnym i wpływowym rodem. Sam pałac w Sztynorcie datuje
się na początek XVII wieku.
Dziś
jeszcze widać echa świetności wspaniałego parku przylegającego do pałacu:
300-letnie dęby są tu pospolitym widokiem. W okresie wojny miał tu siedzibę
minister spraw zagranicznych Rzeszy Joachim von Ribbentrop. Ostatni z Lehndorffów,
Heinrich, zapłacił głową za udział w spisku na życie Hitlera. Po wycofaniu
się Niemców z tego terenu majątek rozgrabiono, nieliczne pozostałości wywieziono
do muzeów. Budynki, przez lata nie konserwowane, z wolna popadły w ruinę.
Niemniej i dziś warto wybrać się na wycieczkę do Sztynortu; przechadzając
się pomiędzy resztkami ogrodowych pawilonów, trafimy na resztki neogotyckiego
mauzoleum i ślady bezsensownie zdewastowanego cmentarza rodowego Lehndorffów
na przesmyku między jeziorami Sztynort i Łabap. Wybierzcie się do Sztynortu;
kto wie, może to być jedna z ostatnich okazji.
Index | Informacja | Okolica | Oferta | Pokoje | Cennik | Kontakt